Dziś mamy 20 października 2021, środa, imieniny obchodzą:

03 września 2021

Budowlany raj i transportowa trauma. Niektórzy żałują założenia firmy

fot. pixabay.com

fot. pixabay.com

W budownictwie żaden z prezesów czy właścicieli firm nie żałuje, że# prowadzi tego typu biznes. Wśród firm transportowych aż 6 na 10 szefów czy właścicieli zarzeka się, że kolejny raz nie uruchomiłoby przedsiębiorstwa specjalizującego się w usługach przewozowych. Przyczyny niechęci do nowego startu w tej samej branży są różne. Przedstawiciele handlu i przemysłu wspominają przede wszystkim o wymagających warunkach wysokiej konkurencyjności. Usługodawcy narzekają na kapitałochłonność i podobnie jak przedsiębiorcy transportowi rozważają prowadzenie działalności poza granicami kraju – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Chęć powtórnego otwarcia firmy w dotychczasowej branży doskonale świadczy o ocenie opłacalności danej działalności i jej perspektywach na przyszłość. I właśnie pytanie Czy gdybyś ponownie zakładał biznes to wybrałbyś tę samą branżę? usłyszeli po raz kolejny przedstawiciele mikro, małych i średnich firm, których większość biznesu opiera się na sprzedaży i działaniu na rzecz innych przedsiębiorstw. Pandemia, która zdarzyła się po drodze, okazała się dla działalności gospodarczych dodatkowym trudnym sprawdzianem, mimo tego dziś rzadziej padają stwierdzenia, że nie uruchomiłbym nowej firmy w tej samej branży. Choć ocena oczywiście różni się w zależności od tego, w jakim obszarze działa firma, różne są też powody – wynika z badania Keralla Research dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Patrząc na wszystkie firmy łącznie, dziś na tę samą drogę biznesową nie chciałby wejść co czwarty przedsiębiorca, przed dwoma laty odpowiadał tak co trzeci. Tym razem jednak więcej osób ma wątpliwości co w ogóle należałoby zrobić. Najczęstsze wskazywane przyczyny niechęci do powrotu na znane sobie obszary działania, to brak wykwalifikowanych pracowników, kapitałochłonność branży, przeregulowanie przepisami i silna konkurencja.

Tylko nie firma transportowa

Choć upłynęło sporo czasu, a rynek dotknął koronakryzys, to jedna rzecz się nie zmieniła, tak jak w poprzedniej edycji badania, w 6 na 10 przypadków prezes czy właściciel lub współwłaściciel nie porwaliby się, na otwarcie nowej firmy zajmującej się przewozem osób lub towarów. Mimo posiadanego doświadczenia, a może właśnie z tego względu, trzymaliby się od transportu z daleka.

– O tym, że są pewne podstawy, by myśleć negatywnie w przypadku sektora transportowego świadczy fakt, że widzimy w nim jeden z wyższych udziałów firm z problemami w spłacie zobowiązań wobec dostawców i instytucji finansowych. Płatności opóźnia niemal co dziesiąty podmiot.To wyraźnie częściej niż w innych branżach i w odniesieniu do ogólnego zestawienia, gdzie jest to ok. 6 proc. – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

– Nie ma wątpliwości, że częściowo to rezultat problemów ze ściąganiem należności, zresztą wskazują na to sami ankietowani wymieniając tę barierę na długiej liście przeszkód, jakie musi pokonać przedsiębiorstwo transportowe. Inne to konieczność ciągłych nakładów i inwestycji, przytłaczające przepisy, brak wykwalifikowanych pracowników, a także cios zadany przez pandemię – wymienia Sławomir Grzelczak i dodaje, że część firm jest przekonanych, że poza Polską byłoby im łatwiej.

Na koniec czerwca zaległości transportu przekroczyły 2,25 mld zł, po tym jak od marca zeszłego roku wzrosły o niecałe 0,2 mld zł. To akurat niższa dynamika niż średnia przyrostu dla wszystkich działalności.

W handlu 2:1 dla zadowolonych

Po transporcie drugą branżą, w której przedsiębiorcy najczęściej nie chcą ponownie prowadzić działalności identycznej jak obecnie, jest handel. Drugi raz nie chciałby uruchomić firmy handlowej co trzeci właściciel czy też szef. Co może wydać się zaskakujące, jest to taki sam wynik jak przed dwoma laty, mimo pandemii, która w międzyczasie poturbowała niektóre sklepy i hurtownie. Zniechęceni do działalności gospodarczej w handlu przedstawiciele firm wskazują jednak, że doświadczenia wyniesione z pandemii są jedną z przyczyn ich pesymistycznego podejścia. Handlowi dają się też we znaki m.in. silna konkurencja, która pociąga za sobą niskie marże, a także kapitałochłonność. Ale w największym stopniu dokuczają branży problemy z pozyskaniem pracowników. Przedsiębiorcy z tego sektora wspominają również, że są mało wspierani przez banki, męczy ich też sezonowość i generalnie uważają branżę za mało przewidywalną.

Handel to sektor, który według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK ma najwyższe zaległości spośród wszystkich branż, obecnie jest to już niemal 8,4 mld zł. Przez pięć kwartałów, które upłynęły w cieniu obaw przed Covid-19, przeterminowane zobowiązania wzrosły o ponad 0,6 mld zł.

– Czasy pandemii mocno zróżnicowały warunki działania poszczególnych kategorii handlu. Ogromne znaczenie ma czym się handluje, gdzie, kogo się zaopatruje i w jaki sposób. Gdy jedne firmy się kurczą, innym przybywa klientów. Stąd też wynik badania, w którym jedna trzecia właścicieli biznesów handlowych nie otworzyłaby podobnego przedsiębiorstwa jeszcze raz, a z drugiej strony 6 na 10, którzy by to z chęcią zrobili – mówi Sławomir Grzelczak.

Czy przetwórstwo przemysłowe to faktycznie dobry pomysł?

W przemyśle z kolei, choć tylko 14 proc. ankietowanych, wobec 34 proc. przed dwoma laty, wprost deklaruje, że nie uruchomiłaby powtórnie podobnej firmy, panuje jednak najwięcej wątpliwości i niepewności. Prawie połowa badanych (48 proc.) nie wie, czy drugi raz zdecydowałoby się na taki krok. Z 59 proc. przekonanych do tego co robią przedstawicieli przetwórstwa przemysłowego pozostało dziś 38 proc. Jednak podobnie jak kiedyś i tym razem u podstaw zniechęcenia wymieniana jest kapitałochłonność i silna konkurencja, choć tym razem mocno akcentowane w 2019 r. kłopoty z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników już się nie pojawiają.

– Również w tym przypadku widać, że kłopoty z płynnością finansową nie dają o sobie zapomnieć. Zaległości przemysłu miały w okresie pandemii dwucyfrową dynamikę wzrostu, podwyższyły się o niemal 0,9 mld zł, do ponad 6,6 mld zł – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Nie ma jak na budowie

W zupełnie innej rzeczywistości żyją firmy budowlane, rosnący boom na tym rynku oraz świadomość, że oszczędziła ich pandemia, która w skrajnych przypadkach okazała się dla innych kresem działalności, jeszcze bardziej podbiły optymizm przedsiębiorców z tej branży. Efekt? Przed dwoma laty, gdy koniunktura na rynku budowlanym również była dobra, w dwóch przypadkach na dziesięć brakowało woli do ponownego uruchomienia biznesu budowlanego, teraz takiej odpowiedzi nie udzielił nikt. 77 proc. ankietowanych prezesów i właścicieli otworzyłoby firmę budowlaną jeszcze raz. Wątpliwości, czy to faktycznie dobry pomysł, ma 23 proc. badanych.

W usługach B2B całkiem nieźle

Zważywszy na lockdowny i problemy, jakie sprawia pandemia, zaskakuje fakt, że niemal równie dobrze jak w budownictwie wypada też atrakcyjność działania w usługach. Trzech na czterech przedsiębiorców powiedziałoby tak dla uruchomienia biznesu w swojej branży. Należy tu jednak zaznaczyć, że w badaniu uczestniczyły podmioty sprzedające swoje towary i usługi innym firmom, zwykle oferujące też płatność z odroczonym terminem, nie ma tu więc punktów usługowych koncentrujących się np. na klientach detalicznych. Nieliczni właściciele zmęczeni swoim usługowym biznesem – 8 proc., uskarżają się na kapitałochłonność i przypuszczają, że lepiej wiodłoby by się im zagranicą.

Badanie zrealizowane przez Instytut Keralla Research, prowadzone co kwartał wśród mikro, małych i średnich firm. Próba = 500, technika: wywiady telefoniczne, termin: lipiec 2021 r.

Materiał: InfoWire.pl

Oceń artykuł: 0 43

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (4) Zgłoś naruszenie zasad

    • 1 (1)

    Kuba, w dniu 03-09-2021 09:45:18 napisał:

    Tlustoo wlosy co Ty tu za artykuly tworzysz

    odpowiedz

    • 0 (0)

    Szofer zawodowy od 15 lat, w dniu 03-09-2021 21:58:21 napisał:

    Bzdury wypisujecie.Właściciele firm transportowych ciągle narzekają.Pokarzcie mi firmę, która w ciągu roku przynosi zysk rzędu kilkuset tysięcy na czysto.Co drugi właściciel firmy transportowej postawił dom ok.200m2 za gotówkę.Do tego ma kilka aut osobowych które świecą pod domem i ukazują zamożność właściciela.nie wspomnę że wypłacają pod stołem pieniądze,robią wałki na tachometrach.mają paliwo na 3zł/litr.O tym nikt nie powie.Który prywaciarz w ciągu roku zarobi tyle żeby kupić ciągniki siodłowe w nowym roczniku. Możecie mi teraz zarzucić ,ale przecież to wszystko jest w lizingu.No tak tylko że na lizing go stać i jeszcze zostaje w kieszeni i to sporo.Lizing jest dla cwaniaków.interes nie idzie to se weźcie auto w jasna cholerę.Takie właśnie maja podejście dzisiejsi właściciele firm transportowych.

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (1)
    • 0 (0)

    Bud, w dniu 04-09-2021 22:34:00 napisał:

    Proszę otworzyc firmę budowlaną, wycenić robotę, wygrać przetarg a potem go wykonać przy dzisiejszej inflacji. Płyta OSB o 300% droższa niż w zeszłym roku. Jak nie macie pojęcia o biznesie to o tym nie piszcie!

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Budowa hal
Zezwolenie na przetwarzanie odpadów
od 2000PLN
Ochrona środowiska dla firm
od 50PLN
Ryzyko zawodowe
od 100PLN
Analiza stanu bhp w firmie
od 50PLN
Pomoc przy kontroli ZUS
od 50PLN
Golonka wieprzowa tylna
6,99PLN
Prowadzenie kadr i płac dla firm
od 50PLN
0

Chrupiący, świeży i pachnący. Dziś Światowy Dzień Chleba

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika#, że przeciętny Polak zjada blisko 40 kg chleba rocznie. Nie wyobrażamy sobie bez niego śniadania, często jemy go do obiadu, a i na kolację sprawdza się równie dobrze. Z okazji Światowego Dnia Chleba (16 października) bierzemy chleb pod lupę i podpowiadamy, jakie pieczywo wybrać oraz jak samodzielnie przygotować świeży, pachnący bochenek we własnym domu.

(czytaj więcej)
0

Co siódmy młody Polak może być uzależniony od uczenia się

Co siódmy młody Polak może być uzależniony od uczenia się – wynika z# badań psychologa dra Pawła Atroszko. Stosunkowo bardziej narażone są kobiety. Problem dotyka też dzieci, które "znajdują się pod ogromną presją nieustannej nauki pod testy i niepopełniania błędów".

(czytaj więcej)
0

Umowa na wesele. Na te szczegóły musisz zwrócić uwagę

Jak wynika z danych BIQdata.pl, w 2020 r. zawarto w# Polsce 145 tys. Małżeństw. To o 20% mniej niż rok wcześniej. Wiele Par Młodych przełożyło wesele w związku z sytuacją pandemiczną. W jej efekcie zmienił się także sposób planowania wesel - z długoterminowego na krótkoterminowy, ograniczający się do 2-4 miesięcy. Nadal jednak organizacja wesela to zwykle spore przedsięwzięcie, w które zaangażowanych jest wiele podmiotów. By się w tym wszystkim nie pogubić, warto spisywać umowy. Na co zwrócić uwagę? Podpowiadamy.

(czytaj więcej)
0

Psychiatrzy są zaniepokojeni kondycją Polaków. Wpływ na to miała pandemia?

W tegoroczną jesień wchodzimy z# kiepskim samopoczuciem. Psychiatrzy podkreślają, że coraz więcej osób zwraca się do nich po pomoc - przychodzą ze stanami lękowymi, zaburzeniami depresyjnymi i szeregiem powikłań psychiatryczno-neurologicznych po przebyciu COVID-u.

(czytaj więcej)